Nowego Jorku utworzył
„Nowego Jorku utworzył się największy zator, jaki kiedykolwiek obserwowano. Ugrzązł w nim burmistrz Nowego Jorku, Wagner, którego bezskutecznie poszukują krążące nad zapchanymi ulicami śmigłowce policyjne. Ale odnalezienie pojedynczego samochodu w takim tłoku było naprawdę trudniejsze niż odnalezienie szpilki w stogu siana. Donoszono także o wypadkach, że przez zator nie mogły się przedrzeć radiowozy policyjne, straż pożarna, i, co najgorsze, karetki pogotowia. W Empire State Building, który był jeszcze wówczas najwyższym budynkiem świata, przystąpiono do rozbijania szybów windowych na wysokości 49 i 94 piętra, ponieważ w windach utknęło dziesiątki, jeśli nie setki osób i jakoś trzeba je było wydobyć na powietrze. Nie ma nadal żadnych informacji o sytuacji pod ziemią, choć o tej porze pociągi metra przejeżdżają co pół minuty. W pociągach, zatrzymanych pośrodku tunelu, na podziemnych stacjach i przejściach, pozbawionych teraz oświetlenia i wentylacji, znajduje się o. tej porze dobrze ponad pół miliona ludzi.
Ktoś rzucił propozycję, aby z dziennikarskiego obowiązku, a choćby dla potomności, dowiedzieć się o losy Sekretarza Generalnego, U Thanta. Pomysł był jednak zupełnie niewykonalny. Windy nie jeździły, telefony nie działały, a marsz na 38 piętro gmachu ONZ w zupełnych ciemnościach zapasowej klatki schodowej mógłby potrwać całą noc. Zawsze łatwiej zejść z 38 piętra niż tam się wdrapywać.“(16)
<<<< Pani Bartel miewa
|